Perła Lubelszczyzny
Pałac Trzeszczany
Pałac w Trzeszczanach został wzniesiony na początku XIX wieku. Należał do rodzin Teleżyńskich, a później do Ksawerego Bielskiego, herbu Jelita. W rejonie połowy XX wieku majątek został przejęty po wojnie przez państwo, część budynków przemysłowo – magazynowo użytkowano. Obecnie stan pałacu wymaga działań rewitalizacyjnych.
Pałac otaczał rozległy park krajobrazowy z alejami grabowymi i starym drzewostanem. W okresie międzywojennym majątek należał do rodziny Bielskich, znanej także z barwnej postaci – Stanisława Józefa Bielskiego, aktora występującego pod pseudonimem Harry Cort, który wspominał pałac jako „miejsce dzieciństwa i marzeń o wielkim świecie". Po wojnie rezydencja została znacjonalizowana, a po latach użytkowania gospodarczego popadła w zniszczenie. Dziś pozostaje jednym z najciekawszych przykładów klasycyzmu w regionie i czeka na pełną rewitalizację.
Rodzina Bielskich
harry Cort
Książę z papieru. Zapomniany amant II Rzeczypospolitej
Wiosną 1908 roku w niewielkich Trzeszczanach na Lubelszczyźnie przyszedł na świat Stanisław Józef Bielski. Jego ojciec był zamożnym ziemianinem, matka – kobietą o ambicjach towarzyskich. Chłopiec dorastał w cieniu marzeń o wielkim świecie. Gdy po latach wymyślił siebie na nowo jako Harry'ego Corta, nikt już nie pamiętał, że naprawdę był synem prowincjonalnego dziedzica.
Narodziny legendy
Lata 20. w Polsce to czas kina niemego, rewii i narodzin gwiazd. Publiczność kochała urok, elegancję i egzotykę – a Cort miał to wszystko. Wysoki, przystojny, z lekko melancholijnym spojrzeniem, szybko zyskał opinię „polskiego Valentino". Występował w filmach takich jak 9.25. Przygoda jednej nocy (1929) czy Halka (1930), gdzie jego ekranowy wizerunek łączył w sobie romantyzm i tajemnicę.

W prasie pojawiały się artykuły o jego rzekomym arystokratycznym pochodzeniu. Nazywał siebie księciem Stanisławem Bielskim-Giedyminowiczem, potomkiem litewskich kniaziów. W rzeczywistości jego genealogia była wątpliwa, ale nikt nie śmiał w to wnikać. Jak pisał po latach Marek Teler, „Cort nie grał roli – on nią żył".
Amant z blizną
Warszawskie elity II RP uwielbiały plotki, a Cort dostarczał ich na pęczki. Bywał w towarzystwie aktorek, malarek, a nawet arystokratek. Jedną z najważniejszych kobiet jego życia była Maria Jehanne Wielopolska, pisarka i działaczka feministyczna. Zauroczona amantem, wspierała jego karierę i wprowadzała w świat artystycznej Warszawy. Ich relacja – namiętna, ale pełna napięć – szybko stała się tematem rozmów salonowych.

Za fasadą elegancji kryły się jednak dramaty. Cort miał skłonność do przesady, konfabulacji i autodestrukcji. Potrafił oczarować, ale i skompromitować. Gdy prasa odkryła, że jego tytuł książęcy to fikcja, wizerunek amanta zblakł. „Harry Cort był jak postać z własnego filmu – przystojny, tajemniczy, nie do końca prawdziwy" – wspominał jeden z jego znajomych z Teatru Nowego w Warszawie.
Skandale i upadek
W połowie lat 30. Cort wyjechał do Paryża, gdzie próbował kontynuować karierę. Wkrótce jednak znalazł się w centrum skandalu – aresztowany za posiadanie kokainy i heroiny, trafił na łamy gazet nie jako artysta, lecz jako utracjusz. Choć uniknął więzienia, jego reputacja została zniszczona.

Po wybuchu wojny ślad po nim zaginął. Prawdopodobnie w 1940 roku opuścił Europę i dotarł do Stanów Zjednoczonych, gdzie zaczął życie od nowa. Zmienił nazwisko, zatrudnił się w drobnych rolach teatralnych i filmowych.
Cień dawnej sławy
W latach 60. osiadł na stałe w Arizonie. Nie wrócił już do Polski. O jego przeszłości wiedziało niewielu – sąsiedzi znali go jako cichego, dobrze ubranego starszego pana, który mówił z obcym akcentem i lubił wspominać „warszawskie czasy". Zmarł w 1979 roku w Phoenix. Po jego śmierci wśród rzeczy znaleziono zżółkłe fotografie z planu filmowego Halki, listy od Marii Jehanne Wielopolskiej i stary paszport, w którym wciąż widniało nazwisko: Książę Stanisław Bielski-Giedyminowicz.
Epilog
Harry Cort był dzieckiem swojej epoki – epoki, która kochała blask, pozory i tajemnicę. W świecie, gdzie kino dopiero uczyło się mówić, a publiczność wierzyła w każde marzenie z ekranu, potrafił stworzyć siebie na nowo. Ale cena była wysoka: utrata tożsamości, upadek i zapomnienie.

Dziś, dzięki badaniom Marka Telera i fascynacji historią polskiego kina, Harry Cort wraca z niebytu – jako symbol złudzeń i tęsknoty za światem, w którym nawet kłamstwo mogło błyszczeć jak gwiazda na ekranie.
Początki i teraźniejszość
Historia PAŁACU
XVIII
Początki
rezydencji
W tym okresie powstała pierwotna
siedziba dworska, zapewne
o skromniejszym charakterze –
murowany dwór klasycystyczny
z parkiem krajobrazowym.
1879
Pałac nabywa
Ksawery Bielski
Wkrótce po zakupie
zainicjował przebudowę
rezydencji w duchu klasycyzmu.
XIX
Rodzina
Bielskich
Właścicielami byli kolejno Jan Edward Bielskii jego żona Regina Maria z Walickich.
1920-1939
Barwne dzieje
Harry’ego Corta
Wspominał dzieciństwo w pałacu w Trzeszczanach, co przyczyniło się do romantycznego mitu o „księciu z Lubelszczyzny".
1939–1945
Wojna i koniec
epoki ziemiańskiej
Po wybuchu II wojny światowej rodzina Bielskich opuściła Trzeszczany
2025
Czasy
współczesne
Pałac jest obecnie w rękach
prywatnych i wpisany
do rejestru zabytków
(A/674).
PARTNERZY
Pałac i okolice
galeria zdjęć
zobacz więcej
PARTNERZY
Pałac Trzeszczany | Projekt i realizacja rso.pl
Zespół Pałacowo-Parkowy,
22-554, Trzeszczany Pierwsze 134
Pałac w Trzeszczanach,
22-554 Trzeszczany Pierwsze
Pałac Trzeszczany
Projekt i realizacja rso.pl